Dawcy życia
#1
Napisano 16 October 2009 - 22:45
#2
Napisano 20 October 2009 - 15:14
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#3
Napisano 20 October 2009 - 19:43
Uwzględniłam to w pytaniu i to bardzo wyraznie...
Chciabym poznać osobę ratującą moje życie, bo Ktoś decydujący się na taki gest musi być kimś wartościowym.
#4
Napisano 21 October 2009 - 14:00
Użytkownik t.oskar edytował ten post 21 October 2009 - 14:06
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#5
Napisano 14 November 2009 - 17:41
ale nie zawsze ta zgodność tkankowa jest, dlatego są też przeszczepy od dawcy niespokrewnionego z biorcą. Oddaję krew i wiem jak mile byłoby spotkać osobę, w której płynie cząstka mnie. Niestety jest to praktycznie niemożliwe. Jako biorca również chciałabym poznać osobę, która podarowała mi życie. Zwyczajnie by za to podziękować.
Jeśli decydują się na oddanie narządów do przeszczepu to wydaje mi się, że z powodu tego, by jakaś cząstka ukochanej osoby jeszcze żyła na świecie w innym człowieku. I nie ma ZAMIAST skoro człowiek pogodził się z tym faktem. Chociaż różnie ludzie reagują...
ludzie nas nie słyszą...
słowa Twe dziwnie poją i kołyszą
jak kwiatem każdym słowem Twym się pieszczę...
mów do mnie jeszcze...
#6
Napisano 23 March 2010 - 21:32
Będąc w takim polożeniu chcialabym poznać osobę dzięki, której mogę dalej normalnie żyć. Jeżeli dawca by nie żył to chciałabym spotkać się z jego rodziną i usłyszeć jego historię, dowiedzieć się jaki był, jak wyglądał.....
Zachowałabym te chwile ....... jako coś cennego...
#7
Napisano 16 August 2010 - 18:36
#8
Napisano 16 August 2010 - 20:27
#9
Napisano 16 August 2010 - 21:43
Użytkownik Magicp dnia 16 August 2010 - 18:36 napisał
Oglądałam kiedyś program o mężczyznie, któremu przyszyto kobiece dłonie. Chirurg, który tego dokonał, twierdził, że pod wpływem hormonów po jakimś czasie zmienią swój wygląd.
#10
Napisano 16 August 2010 - 21:54
Cytat
Przecież to jacy jesteśmy, jakie mamy upodobania i cechy definiuje nasz umysł. Nasz charakter też pochodzi z naszej głowy. Nie widzę powowdu, żeby organ odpowiadający za pompowanie krwi (przykro mi, serce to nie śliczny, czerwony symbol z którego płyną nasze uczucia) miał wpłynąć na upodobania.
Może zmienić się tryb życia osoby, ale to wynika z faktu przeprowadzenia operacji. Nie jestem biegły w tych sprawach i nie wiem na ile sobie może pozwolić osoba po przeszczepie.
A co do dawców, to dzisiaj mnie jeden wyprzedzał przy ograniczeniu z powodu renowacji dróg
I chciałbym spotkać kogoś, kto uratowałby mi życie. Jednak w najbliższym czasie nie spodziewam się trafić pod nóż, więc to tylko takie gdybanie
Użytkownik Szefo edytował ten post 16 August 2010 - 21:55
#11
Napisano 07 November 2010 - 22:20
#12
Napisano 07 November 2010 - 22:54
#13
Napisano 18 November 2010 - 23:19
#14
Napisano 18 November 2010 - 23:29
#15
Napisano 19 November 2010 - 21:30
Użytkownik Deletor dnia 18 November 2010 - 23:29 napisał
Gdyby chodziło o życie osoby którą kochasz, nie zsatanawiałbyś się ani chwili i na tej zasadzie funkcionują przeszczepy rodzinne. Nikt nie apeluje o oddania nerki anonimowemu Kowalskiemu.
Inaczej wygląda sprawa oddawania krwi czy szpiku, których niedobory organizm sam wyrównuje.
#16
Napisano 20 November 2010 - 15:42
Co do krwi to owszem organizm sam potrafi naprawić ubytek, ale jak dla mnie jest to kretyństwo. Mówię tak po znam to od kuchni pracowałem jakiś czas w punkcie transfuzjologicznym. Większość tych ludzi którzy oddawali przez wiele lat krew potem samemu lądowało na hematologi bo po prostu organizm już nie wyrabiał mieli jakieś problemy z krwią, albo zaczynało się coś że ich krew nie spełniała jakiś tam norm i nie mogli już oddawać krwi i organizm już przyzwyczajony że niedługo będzie ubytek krwi produkuje nadmiar. Co powoduje ostre nadciśnienie i też to nie jest taka błaha sprawa. Zwłaszcza kobiety. Co miesiąc mają okres tzn ubytek krwi też nie mały (akurat nie pamiętam ile to jest statystycznie) a tu jeszcze w między czasie oddanie krwi i organizm jest naprawdę mocno obciążony.
#17
Napisano 22 November 2010 - 22:33
#18
Napisano 23 November 2010 - 13:45
#19
Napisano 23 November 2010 - 15:14
Użytkownik Deletor dnia 18 November 2010 - 23:29 napisał
Ale skądś wysnuł takie informacje o nadprodukcji? Wytłumacz? Szczególnie jeśli przestrzegasz terminów oddawania krwi, nie ma mowy o jakimś uzależnieniu od produkcji a raczej nadprodukcji krwi? To mit i tyle. Mój brat dość regularnie, podkreślam dość, oddaje krew od lat. Teraz nawet spytałam, czy coś się zmieniło, czy jest "uzelżniony". To mnie wyśmiał. Co do strony polecanej przez gabii, to jest tam właśnie kilka obalonych mitów.
#20
Napisano 24 November 2010 - 10:04
Wmawia się że oddawanie krwi jest dobre super że pomaga się dla ludzi, ale tak na prawdę działa się na własną niekorzyść.
To tak trochę jak z mocherowymi są zapatrzeni na kościół i o. dyrektora i weź coś powiedz przeciwko to z błotem zmieszają.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc
















