Forum Lagata.pl: Dawcy życia - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Dawcy życia

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 October 2009 - 22:45

Życie jest nieprzewidywalne. Nikt z nas nie wie co wydarzy się jutro, za tydzień, miesiąc czy rok. Może zdarzyć sie tak, że ktoś uratuje nam życie oddając swój szpik, nerkę lub ... serce. Czy chcielibyście poznać osobę, dawcę waszego życia lub jej rodzinę? Prawo tego zabrania ale zdarzają się przypadki, że dochodzi do spotkania. Co o tym sądzicie ?

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Za młody na sen, za stary na...
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 16858
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomiędzy stolicą a "kresami wschodnimi"...

Napisano 20 October 2009 - 15:14

Dawcy serca to z pewnością bym nie spotkał, ale nie byłoby od rzeczy położyć znicz i kwiaty na jego mogile. To byłby taki skromny dowód pamięci i wdzięczności. Chociaż pomogłoby mu to "jak umarłemu kadzidło", ale mimo wszystko pamięć i wdzięczność to coś bardzo ważnego.
Wesołe jest życie staruszka :)
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 October 2009 - 19:43

CYTAT(magia @ 16.10.2009, 23:45)
ktoś uratuje nam życie oddając swój szpik, nerkę lub ... serce. Czy chcielibyście poznać osobę, dawcę waszego życia LUB JEJ RODZINĘ ?

CYTAT(t.oskar @ Dzisiaj, 16:14)
Dawcy serca to z pewnością bym nie spotkał,

Uwzględniłam to w pytaniu i to bardzo wyraznie... tongue.gif

Chciabym poznać osobę ratującą moje życie, bo Ktoś decydujący się na taki gest musi być kimś wartościowym.



#4 Użytkownik nie jest zalogowany   t.oskar 

  • Za młody na sen, za stary na...
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 16858
  • Rejestracja Wed, 07 May 08
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Pomiędzy stolicą a "kresami wschodnimi"...

Napisano 21 October 2009 - 14:00

Wbrew pozorom nader często dawcy i biorcy takich narzadów jak szpik, nerki, czy też wątroba znają się i to "jak łyse konie". Przecież w takich przypadkach bardzo często proponowane są przeczepy rodzinne, ktore dają więcej szans na "zgodność tkankową" dawcy i biorcy. No i w takich przypadkach dawca (bez zbyt ryzykownego zagrożenia własnego życia i zdrowia) może "podzielić się" narządem z bliską sobie (i zapewne kochaną przez siebie) osobą. Serca to jednak nie dotyczy. Jednak uczczenie pamięci takiego dawcy (a więc wyrażenie wdzięczności dla niego) byłoby bardzo wskazane. Kontakt z jego rodziną jednak byłby nieco ryzykowny. Nigdy nie wiadomo jak oni zareagowaliby na kogoś kto żyje ZAMIAST kochanej przez nich osoby.

Użytkownik t.oskar edytował ten post 21 October 2009 - 14:06

Wesołe jest życie staruszka :)
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w

http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   pejoratywna 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 106
  • Rejestracja Fri, 17 Apr 09
  • Płeć:Kobieta

Napisano 14 November 2009 - 17:41

CYTAT(t.oskar @ 21.10.2009, 14:00)
Przecież w takich przypadkach bardzo często proponowane są przeczepy rodzinne, ktore dają więcej szans na "zgodność tkankową" dawcy i biorcy

ale nie zawsze ta zgodność tkankowa jest, dlatego są też przeszczepy od dawcy niespokrewnionego z biorcą. Oddaję krew i wiem jak mile byłoby spotkać osobę, w której płynie cząstka mnie. Niestety jest to praktycznie niemożliwe. Jako biorca również chciałabym poznać osobę, która podarowała mi życie. Zwyczajnie by za to podziękować.

CYTAT(t.oskar @ 21.10.2009, 14:00)
Nigdy nie wiadomo jak oni zareagowaliby na kogoś kto żyje ZAMIAST kochanej przez nich osoby.

Jeśli decydują się na oddanie narządów do przeszczepu to wydaje mi się, że z powodu tego, by jakaś cząstka ukochanej osoby jeszcze żyła na świecie w innym człowieku. I nie ma ZAMIAST skoro człowiek pogodził się z tym faktem. Chociaż różnie ludzie reagują...
...mów do mnie jeszcze
ludzie nas nie słyszą...
słowa Twe dziwnie poją i kołyszą
jak kwiatem każdym słowem Twym się pieszczę...
mów do mnie jeszcze...


#6 Użytkownik nie jest zalogowany   maneta 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3275
  • Rejestracja Sun, 21 Mar 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 23 March 2010 - 21:32

CYTAT(magia @ 16.10.2009, 22:45) <{POST_SNAPBACK}>
Życie jest nieprzewidywalne. Nikt z nas nie wie co wydarzy się jutro, za tydzień, miesiąc czy rok. Może zdarzyć sie tak, że ktoś uratuje nam życie oddając swój szpik, nerkę lub ... serce. Czy chcielibyście poznać osobę, dawcę waszego życia lub jej rodzinę? Prawo tego zabrania ale zdarzają się przypadki, że dochodzi do spotkania. Co o tym sądzicie ?


Będąc w takim polożeniu chcialabym poznać osobę dzięki, której mogę dalej normalnie żyć. Jeżeli dawca by nie żył to chciałabym spotkać się z jego rodziną i usłyszeć jego historię, dowiedzieć się jaki był, jak wyglądał.....
Zachowałabym te chwile ....... jako coś cennego...

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   Magicp 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 116
  • Rejestracja Tue, 10 Aug 10

Napisano 16 August 2010 - 18:36

Ja bym chyba nie chciała wiedzieć, bo to jakoś tak dziwnie dostać czyjeś serce. Ciekawe czy np. osoba która ma jakiś przeszczep, zmienia swoje jakieś cechy, czy przyzwyczajenia. Jak sądzicie ?

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   maneta 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3275
  • Rejestracja Sun, 21 Mar 10
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Łódź

Napisano 16 August 2010 - 20:27

Wydaje mi się, że nie zmienia swoich upodoban i przyzwyczajeń....

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 16 August 2010 - 21:43

Wyświetl postUżytkownik Magicp dnia 16 August 2010 - 18:36 napisał

Ciekawe czy np. osoba która ma jakiś przeszczep, zmienia swoje jakieś cechy, czy przyzwyczajenia. Jak sądzicie ?

Oglądałam kiedyś program o mężczyznie, któremu przyszyto kobiece dłonie. Chirurg, który tego dokonał, twierdził, że pod wpływem hormonów po jakimś czasie zmienią swój wygląd.

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   Szefo 

  • Zasłużony
  • PipPipPipPipPipPipPipPip
  • Wyświetl galerię
  • Grupa VIP
  • Postów 3124
  • Rejestracja Sat, 11 Nov 06
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Poznań

Napisano 16 August 2010 - 21:54

Cytat

Ja bym chyba nie chciała wiedzieć, bo to jakoś tak dziwnie dostać czyjeś serce. Ciekawe czy np. osoba która ma jakiś przeszczep, zmienia swoje jakieś cechy, czy przyzwyczajenia. Jak sądzicie ?


Przecież to jacy jesteśmy, jakie mamy upodobania i cechy definiuje nasz umysł. Nasz charakter też pochodzi z naszej głowy. Nie widzę powowdu, żeby organ odpowiadający za pompowanie krwi (przykro mi, serce to nie śliczny, czerwony symbol z którego płyną nasze uczucia) miał wpłynąć na upodobania.

Może zmienić się tryb życia osoby, ale to wynika z faktu przeprowadzenia operacji. Nie jestem biegły w tych sprawach i nie wiem na ile sobie może pozwolić osoba po przeszczepie.

A co do dawców, to dzisiaj mnie jeden wyprzedzał przy ograniczeniu z powodu renowacji dróg :)

I chciałbym spotkać kogoś, kto uratowałby mi życie. Jednak w najbliższym czasie nie spodziewam się trafić pod nóż, więc to tylko takie gdybanie ;)

Użytkownik Szefo edytował ten post 16 August 2010 - 21:55

<a href="http://www.sloganizer.net/en/" target="_blank"><img src="http://www.sloganizer.net/en/style3,Szefo.png" border="0" class="linked-sig-image" /></a>

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   torba 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 7
  • Rejestracja Tue, 28 Sep 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 07 November 2010 - 22:20

Ja zapisałam się do banku szpiku i oddaję również krew, ale nie wiem czy chciałabym poznać biorcę. Z jednej strony tak, bo to ciekawe doświadczenie , a z drugiej jednak może biorca czułby się skrępowany i chciałby się odwdzięczać. Generalnie chodzi o to żeby oddawać bez chęci otrzymania czegoś w zamian i prawo do anonimowości to gwarantuje.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 07 November 2010 - 22:54

Krew to nie nerka czy serce. krew może otrzymać kilkanaście osób. Oddajesz ok pół litra krwi. A z tego się wyciąga jedna jednostkę osocza, jedna krwi i 1/6 albo 1 płytek. Zależy jakie potrzebują. To z jednego oddania dajesz co najmniej 3 osobom. Z sercem jest trochę inaczej. Podobno u takich osób sie ujawniają cechy tej osoby od której pochodzi serce. I pewnie po takim zabiegu chciało by się poznać takie osoby.

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   Rita 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 3
  • Rejestracja Fri, 29 Oct 10
  • Płeć:Kobieta

Napisano 18 November 2010 - 23:19

Dawcą życia - jest tak samo dawca organów czy krwiodawca. Jedno z drugim nie ma wiele wspólnego ale za to jeden szczytny cel - podarowanie drugiej osobie życie, które jak wiadomo za żadne pieniądze nie da się kupić

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 18 November 2010 - 23:29

Owszem ale jak dla mnie kretyństwem jest oddawanie swoich narządów za życia.. Ok fajnie dałem komuś życie oddając swoja jedna nerkę np. A po kilku latach pada ta druga i sam potrzebuje przeszczepu. Oddaje regularnie krew a po kilku latach sam siedzę na hematologi i leczę się bo organizm nie daje sobie rady albo robi nadprodukcję co jak by nie było przyczynia się do nadciśnienia.

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 November 2010 - 21:30

Wyświetl postUżytkownik Deletor dnia 18 November 2010 - 23:29 napisał

Owszem ale jak dla mnie kretyństwem jest oddawanie swoich narządów za życia.. Ok fajnie dałem komuś życie oddając swoja jedna nerkę np. A po kilku latach pada ta druga i sam potrzebuje przeszczepu.

Gdyby chodziło o życie osoby którą kochasz, nie zsatanawiałbyś się ani chwili i na tej zasadzie funkcionują przeszczepy rodzinne. Nikt nie apeluje o oddania nerki anonimowemu Kowalskiemu.
Inaczej wygląda sprawa oddawania krwi czy szpiku, których niedobory organizm sam wyrównuje.

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 20 November 2010 - 15:42

Magia wiem że narządy oddaje się najczęściej dla najbliższych i nie mam nic przeciwko. Wiadomo tylko jakie mogą być tego konsekwencje.
Co do krwi to owszem organizm sam potrafi naprawić ubytek, ale jak dla mnie jest to kretyństwo. Mówię tak po znam to od kuchni pracowałem jakiś czas w punkcie transfuzjologicznym. Większość tych ludzi którzy oddawali przez wiele lat krew potem samemu lądowało na hematologi bo po prostu organizm już nie wyrabiał mieli jakieś problemy z krwią, albo zaczynało się coś że ich krew nie spełniała jakiś tam norm i nie mogli już oddawać krwi i organizm już przyzwyczajony że niedługo będzie ubytek krwi produkuje nadmiar. Co powoduje ostre nadciśnienie i też to nie jest taka błaha sprawa. Zwłaszcza kobiety. Co miesiąc mają okres tzn ubytek krwi też nie mały (akurat nie pamiętam ile to jest statystycznie) a tu jeszcze w między czasie oddanie krwi i organizm jest naprawdę mocno obciążony.

#17 Użytkownik nie jest zalogowany   gabii 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Domokrążcy
  • Postów 24
  • Rejestracja Tue, 04 Aug 09
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 22 November 2010 - 22:33

ostatnio poczytałam wiele artykułów na ten temat i chyba nie jest to tak nie bezpieczne jak piszesz Deletor. Jest dosyć mądra strona mojakrew.pl i tam wszystkie moje wątpliwości zostały wyjaśnione więc nie ma się czego bać. Ja jestem jak najbardziej za oddawaniem.

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 23 November 2010 - 13:45

Ja jestem raczej trochę innego zdania. Po za tym zwróć uwagę że informację które przeczytałaś są ze strony która zachęca do oddawania krwi. Więc nie oczekuj że będą tam informację prawdziwe a przynajmniej bliskie prawdziwych. Tak samo jak nie czytasz komentarzy np o samochodzie na stronie producenta bo wiadomo że będzie wszystko pięknie ładnie tam opisane. Dopiero gdzieś na internecie, na forach zasięgasz informacji.

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   Franca 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 308
  • Rejestracja Thu, 08 Nov 07
  • Płeć:Kobieta
  • Lokalizacja:Ziemia

Napisano 23 November 2010 - 15:14

Wyświetl postUżytkownik Deletor dnia 18 November 2010 - 23:29 napisał

Owszem ale jak dla mnie kretyństwem jest oddawanie swoich narządów za życia.. Ok fajnie dałem komuś życie oddając swoja jedna nerkę np. A po kilku latach pada ta druga i sam potrzebuje przeszczepu. Oddaje regularnie krew a po kilku latach sam siedzę na hematologi i leczę się bo organizm nie daje sobie rady albo robi nadprodukcję co jak by nie było przyczynia się do nadciśnienia.


Ale skądś wysnuł takie informacje o nadprodukcji? Wytłumacz? Szczególnie jeśli przestrzegasz terminów oddawania krwi, nie ma mowy o jakimś uzależnieniu od produkcji a raczej nadprodukcji krwi? To mit i tyle. Mój brat dość regularnie, podkreślam dość, oddaje krew od lat. Teraz nawet spytałam, czy coś się zmieniło, czy jest "uzelżniony". To mnie wyśmiał. Co do strony polecanej przez gabii, to jest tam właśnie kilka obalonych mitów.

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   Deletor 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 399
  • Rejestracja Sat, 25 Jul 09
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Gdańsk

Napisano 24 November 2010 - 10:04

Informację mam z drugiej strony kuchni. Jak mówiłem pracowałem w punkcie transfuzjologicznym i mam takie informację od lekarzy, pielęgniarek. I jak sama zwróciłaś uwagę jeśli się w miarę regularnie oddaje krew to problemów większych nie ma ale jak przestajesz, a oddawało się krew przed parę ładnych lat to się organizm przyzwyczaił. To jest tak samo jak z szczepionkami chociażby na grypę. Wszyscy mówią że są ok super och i ach. Tylko się spytaj lekarza czemu się sami nie szczepią, ani nie szczepią swoich rodzin? Bo te szczepionki są niebezpieczne pomijając że na początku obniżają odporność organizmu, to często gęsto mają nieporządne skutki uboczne to jako utrwalacz jest dodana do nich rtęć.
Wmawia się że oddawanie krwi jest dobre super że pomaga się dla ludzi, ale tak na prawdę działa się na własną niekorzyść.
To tak trochę jak z mocherowymi są zapatrzeni na kościół i o. dyrektora i weź coś powiedz przeciwko to z błotem zmieszają.

Opcje tematu:


  • (2 stron)
  • +
  • 1
  • 2
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych