Użytkownik Prince edytował ten post 29 October 2008 - 18:52
Co po zgonie..?
#2
Napisano 29 October 2008 - 17:21
Ja zagłosowałem na "kremację". Może i wyda się to dziwne, ale nie chciałbym się bić z myślami, że obudzę się w trumnie, a będąc spalonym nie ma takiej opcji.
Chociaż, nigdy nie wiemy co zrobi rodzina, możemy prosić i błagać by być spalonym, a tak naprawdę zostaniemy pochowani w "tradycyjny" sposób.
"Człowiek szuka miłości bo w głębi serca wie, że tylko miłość może uczynić go szczęśliwym" - Jan Paweł II
#3
Napisano 29 October 2008 - 17:36
Powód: ten sposób utylizacji zwłok wydaje mi się bardziej higieniczny, estetyczny i mniej obciążający środowisko naturalne. Oczywiście bardzo ważną kwestią jest posiadanie przez krematorium skutecznych filtrów powietrza. Widok urny niesionej na cmentarzu jest (jak mi się zdaje) dla uczestniczących w pochówku mniej negatywnym przeżyciem, zwłaszcza gdy przed umieszczeniem w katakumbie odkrywa się trumnę ukazując zażółconego, poskurczanego nieboszczyka. Nie bez znaczenia są moje własne przeżycia. Obrzydliwy widok zwłok w trumnie prześladował mnie na lata po pogrzebach i prześladuje nadal. Nie życzę sobie, żeby ktokolwiek musiał przechodzić przez to samo oglądając lub obcując z mioim truchłem. A dajmy na to - nekropolię nawiedza ulewa, lawina błotna, ruchy skorupy ziemskiej. Niedoczekanie żeby moje szczątki wypłynęły na widok ludzki siejąc wstręt, zgorszenie i epidemię.
Do tego dochodzi sentyment historyczny. Wszak taki sposób pochówku praktykowali nasi praprzodkowie przed chrystianizacją.
Princuś, dodaj jeszcze opcję: rozszarpanie przez dziką zwierzynę.
#4
Napisano 29 October 2008 - 17:39
co będą chcieli ze mną zrobić to zrobią, ja nie podejmę tej decyzji, niech rodzina się trudzi ^^
ale myślę, że podpisze papierek o tym żeby w razie potrzeby wycięli mi to i owo dla potrzebujących ,ale to już temat na inną rozmowę
a będziesz o tym myślał przed czy po tym jak umrzesz ?
Edit
dzięki za dodanie opcji "nie wiem"
Użytkownik Szefo edytował ten post 29 October 2008 - 18:53
#6
Napisano 29 October 2008 - 18:44
Załączone pliki
-
Moja_wola.doc (29.5 KB)
Ilość pobrań: 51
#7
Napisano 29 October 2008 - 18:53
Skoro muszę..
http://www.lagata.pl/index.php?s=&show...st&p=131241
#8
Napisano 30 October 2008 - 16:40
Mojej propozycji nawet nie wziąłeś pod uwagę.
#9
Napisano 30 October 2008 - 17:31
jestem za spaleniem
#10
Napisano 30 October 2008 - 17:50
Użytkownik SpelCast edytował ten post 30 October 2008 - 17:53
#11
Napisano 30 October 2008 - 19:03
lub uzyznic jakas plantacje chmielu
jak mawiaja, czlowiek zyje dopoki o nim pamietaja, a co sie stanie z doczesnymi szczatkami to juz mniej istotne
#14
Napisano 31 October 2008 - 15:05
Użytkownik t.oskar edytował ten post 31 October 2008 - 15:07
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#15
Napisano 31 October 2008 - 20:35
I faktycznie raczej tak to będzie wyglądać. Nicość kompletna, brak świadomości.
Ale pytanie techniczne: czy to co przeżyłeś podczas operacji było podobne do zaśnięcia i obudzenia się, tak jak normalnie przy zasypianiu (tylko bez fazy marzeń sennych)??
Bo jeśli tak, to nie potrzeba operacji, żeby taką namiastkę śmierci przeżyć - mamy to na co dzień wieczorem
#16
Napisano 31 October 2008 - 22:02
#17
Napisano 01 November 2008 - 08:22
Nie wiesz na co sama byś się zdecydowała, jaką wolę byś wyraziła, czy nie wiesz co inni zdecydują?
#18
Napisano 01 November 2008 - 12:11
Ja też o tym myślałem - ale nie na łące, już bardziej do rzeki jakiejś...
#19
Napisano 02 November 2008 - 13:30
Ale pytanie techniczne: czy to co przeżyłeś podczas operacji było podobne do zaśnięcia i obudzenia się, tak jak normalnie przy zasypianiu (tylko bez fazy marzeń sennych)??
Bo jeśli tak, to nie potrzeba operacji, żeby taką namiastkę śmierci przeżyć - mamy to na co dzień wieczorem
"Odpłynąłem" w świetnym nastroju (działanie tzw "głupigo Jasia"), ostatnie co pamiętam, to obnażanie mnie przez pielegniarki z flizelinowej koszulki. Przebudzenie było takie, że nie poznawałem swego ciała. W nosie rurki, w klatce piersiowej rurki, w penisie cewnik itp. To było zdziwienie, ale powoli wracała świadomość tego, co sie ze mną dzieje. To jednak cos innego, niż "zwykłe" przebudzenie. A propos marzeń sennych Stanisław Lem nazwał smierć "snem bez snów".
Użytkownik t.oskar edytował ten post 08 November 2008 - 17:44
http://www.youtube.com/watch?v=qu7Y-Ww6s0w
http://www.youtube.com/watch?v=lZ737QZtrzE
#20
Napisano 02 November 2008 - 13:37
No tak, a niżej krowa wypije... jakoś marne zakonczenie tego zywota.

Logowanie
Rejestracja
Pomoc




























