Forum Lagata.pl: Całun Turyński-- Prawda czy fałsz? - Forum Lagata.pl

Skocz do zawartości

Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Całun Turyński-- Prawda czy fałsz?

#1 Użytkownik nie jest zalogowany   lewy2 

  • Adept
  • Pip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 15
  • Rejestracja Fri, 07 Jul 06

Napisano 09 July 2006 - 08:57

Całun Turyński to płótno, w które według wielu chrześcijan został owinięty Jezus po śmierci, i które zawiera negatywowe, obustronne (od przodu i tyłu) odbicie ciała zmarłego mężczyzny, z ranami na stopach, nadgarstkach i głowie oraz wieloma obrażeniami na całym ciele. Charakter i umiejscowienie ran odpowiada opisowi z Ewangelii.

W przeszłości istniało w Europie co najmniej kilkadziesiąt takich samych całunów-relikwii, z podobnym lub identycznym wyobrażeniem ciała poranionego Chrystusa, jednak zaginęły one w czasie wojen i kataklizmów; część zidentyfikowano jako bez wątpienia fałszywe.

Co Wy o tym śądzicie?? Czy Całun to rzeczywiście pamiątka po Jezusie czy oszustwo kościoła?





-Puk Puk!!
-Kto tam??
-Sąsiadki
-NIe ma siatek!

#2 Użytkownik nie jest zalogowany   proged 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 506
  • Rejestracja Tue, 16 May 06

Napisano 09 July 2006 - 09:15

Falsz... Przedewszystkim po badaniach (z ktorymi rozwniez byly problemy, bo kosciol sie nie chcial na nie zgodzic), ustalono, ze samo plotno pochodzi ze sredniowiecza. To pierwszy argument swiadczacy o klamstwie... ale teraz pojawila si zagadka: w jaki sposob ktos mogl cos takiego zrbic. Oczywiscie osoba, ktora wpadla na ten genialny sposob zrobila to ze wzgledow np. finansowych. A jak? Odpowiedz okazala sie jeszcze prostrza... Mniej wiecej tak samo jak w dzisiajeszych czasach dzieci kopiuja monety na papierze... nakladaja na nie papier i rysikiem maluja do czasu, az uzyskaja wierne odbicie pieniazka lezacego pod spodem. tongue.gif Tak samo bylo tam tylko odrobinie bardziej skaplikowanie, bo taki pieniazki nie istnialy D.gif Osoba ktora to zrobila, przygotowala drewniana forme sylwetki Jezusa, a potem jezdzila po niej czyms na ksztlat zelazka... oczywiscie nie musze mowic ze plotno tej misternej mistyfikacji bylo podatne na obroke termiczna... tongue.gif No i koniec tajemnicy...
Zmienilem forum i sadze nigdy juz niewroce :D Zegnam. I pozdrawiam tych obludnikow, co uwazaja ze moga sie tutaj wolno wypowiedziec.

#3 Użytkownik nie jest zalogowany   klin86 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 738
  • Rejestracja Wed, 31 May 06
  • Lokalizacja:Bandar Seri Begawan

Napisano 10 July 2006 - 16:30

Prawdę mówiąc nie ma to dla mnie znaczenia. Relikwie zawsze wzbudzaja wiele wątpliwośi i żadko są w 100% wiarygodne...mi jest to obojętne, jeśli jest prawdziwy to dobrze, jeśli nie - też dobrze. Nie modlę się do tego, nie jest to podstawą mojej wiary i traktuję to wyłącznie jako ciekawostkę - pracę naukowców.

#4 Użytkownik nie jest zalogowany   pajakviper 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 308
  • Rejestracja Sun, 20 Aug 06
  • Lokalizacja:Nibylandia

Napisano 20 August 2006 - 11:13

bardzo ciezko w to uwierzyc ale "w kazdej bajce jest ziarnko prawdy" jak to mowia:) ja uwazam ze cos w tym jest i ze to chyba jest jednak prawda

#5 Użytkownik nie jest zalogowany   dorotawoj 

  • Wtajemniczony
  • PipPipPipPip
  • Grupa Przyjezdni
  • Postów 117
  • Rejestracja Thu, 15 Jun 06
  • Lokalizacja:Piastów

Napisano 20 August 2006 - 17:16

Niedawno w piśmie "Wróżka" był zamieszczony artykuł o Całunie Turyńskim, napisany w ten sposób, jakby za badanie płótna zabrali się biegli z dziedziny kryminalistyki. Bdali wszelkie slady i wyciagali wnioski na podstawie dowodów. Szkoda, że teraz nie mogę tego przytoczyć (nie pamietam szczegółów), ale przy czytaniu...włos się jezył na głowie, bo pomijając sprawę WIARY - wszystkie argumenty przemawiały za autentycznością całunu. Dotyczyło to wysieków z ran na głowie, mikroskopijnych śladów w płótnie, umiejscowienia ran itp, itd. Nawet to - że przy dokładnym spojrzeniu na obraz - postac nie ma ...pępka co niby dowodzi niepokalanego poczęcia.
W każdym razie -jak wiekszość takich wydarzeń - trzeba to roztrząsac w kwestii wiary i Pisma Swiętego , a nie dowodów...
"Tu uwierzyłeś, bo zobaczyłeś, błogosławieni ci, co nie widzieli a uwierzyli..."

#6 Użytkownik nie jest zalogowany   magia 

  • Patriarcha
  • PipPipPipPipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa ~VIP~
  • Postów 15605
  • Rejestracja Sun, 24 Sep 06
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 November 2006 - 17:14

Papiez powiedzial,ze na calun nalezy patrzec oczami wiary...Mysle ze to jest odpowiednie podejscie do tego tematu...bo wiedza naukowcow jest zbyt mala zeby znalezc odpowiedz na wszystkie pytania dotyczace autentycznosci calunu...Jednego jestem pewna ze jest to przedmiot niezwykly...
Prowadzono juz wiele badan nad tym plotnem....jednak nie znaleziono odpowiedzi...
Dorotawoj ...tu masz fragmenty dotyczace tych badan ...(chyba o nich piszesz)

Prof. Baima-Bollone z wydziału medycyny kryminalnej uniwersytetu w Turynie orzekł po analizie włókien Całunu, że zawierają ludzką krew z rzadkiej grupy AB. Tylko 3% ludzi na świecie ma krew z tej grupy. Ciekawe, że wśród Żydów sefardyjskich, do jakich zaliczał się Jezus, występuje ona sześć razy częściej niż w reszcie populacji.

Badania krwi przeprowadzone przez prof. Victora Tryona z Centrum Badań Genetycznych przy uniwersytecie stanu Teksas stwierdziły, że jest to krew męska. Jej obecność na Całunie stwierdził też lekarz sądowy dr R. Bucklin, a niezależnie od niego profesorzy A. Adler i J. Heller, którzy określili ją jako ludzką krew z grupy AB.
W 1978 roku wszechstronne badania Całunu przeprowadziła kilkudziesięcioosobowa grupa naukowców, zwana w skrócie STURP (Shroud of Turin Research Project). Powstała w marcu 1977 roku, kiedy na emeryturę przeszedł biskup Turynu, kardynał Michele Pellegrino, a zastąpił go Anastasio Ballestrero, bardziej otwarty na poddanie Całunu badaniom naukowym.

Badania trwały na okrągło przez pięć dni i nocy. Wzięło w nich udział ponad 40 naukowców o różnych przekonaniach, w tym katolicy, protestanci, Żydzi i agnostycy. Nie byli sponsorowani przez Kościół. Niektórzy z tych naukowców sprzedali swe samochody, a inni zapożyczyli się pod zastaw domu, żeby zebrać pieniądze na sprzęt wartości ponad 2 mln dolarów, potrzebny do wszechstronnego przebadania Całunu.

Większość z nich przystąpiła do badań zakładając, że Całun to średniowieczne fałszerstwo. Prof. John Heller w imieniu swoim i swego żydowskiego kolegi prof. Adlera wyznał: „Z wielu przyczyn zarówno ja, jak i Adler zakładaliśmy, że Całun był fałszerstwem,” „zwykłym reliktem z epoki ciemnego średniowiecza”. W trakcie badań obaj zmienili zdanie, podobnie jak Barrie Schwortz, inny z żydowskich badaczy w tym zespole, który napisał: „Wizerunek na Całunie zgadza się z opisem ukrzyżowania w Ewangeliach do n-tej potęgi. Przybywa dowodów na to, że Ewangelie są bardzo wiarygodne. Może to wywołać konsternację w mojej rodzinie i wśród innych Żydów, ale moim zdaniem Całun jest kirem, w który zawinięto Jezusa po ukrzyżowaniu.”

#7 Użytkownik nie jest zalogowany   merkaba 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 185
  • Rejestracja Fri, 27 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 28 August 2010 - 21:55

nowe dowody całun turyński

TECHNIKA I NAUKA NR 71
Całun Turyński jest prawdziwy. Nowe dowody obalają wątpliwości z 1988 roku

Kardynał Severino Poletti przedstawił wyniki najnowszych badań sławnego Całunu Turyńskiego. Dowodzą one, że tkanina, w którą owinięto ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu, z całą pewnością jest prawdziwa. Tym samym eksperci obalili tezę z roku 1988, według której tkanina ta miałaby pochodzić dopiero z czternastego stulecia.

"Stanowiący relikwię Całun Turyński, przechowywany w katedrze w Turynie, od dawna uchodzi za tkaninę, w którą owinięto ciało Chrystusa po ukrzyżowaniu. Jednak w roku 1988, po poddaniu 3 fragmentów tego całunu badaniom metodą węgla promieniotwórczego w laboratoriach USA, Anglii i Szwajcarii, jednomyślnie ogłoszono, że tkanina pochodzi z lat 1260-1390, a zatem z okresu średniowiecza.

Całun Turyński, na którym daje się rozpoznać odbicie człowieka, tym razem przebadało dziesięciu ekspertów. Według ich ustaleń, jest pewne, iż człowiek, który był owinięty w tą tkaninę, został ukrzyżowany. Można rozpoznać, że jego ręce są okaleczone, co było następstwem przybicia ich do krzyża.

Te najnowsze badania całkowicie obalają twierdzenia jakoby oblicze Chrystusa miało być namalowane na tej samej tkaninie. Eksperci nie znaleźli na niej żadnych śladów farby.

Również pochodzenie Całunu Turyńskiego zostało potwierdzone: na pewno pochodzi on z Ziemi Świętej. Potwierdzono ślady czternastu różnych pyłków roślin, które rosły w Jerozolimie tylko w czasach, kiedy żył Chrystus.

Wiadomo też, że na oczy zmarłego Chrystusa ktoś położył monety, które zostały wybite w Jerozolimie w latach 29 i 30 po urodzeniu Chrystusa.

Najnowsze badania obaliły wyniki badań laboratoryjnych z 1988 roku, kiedy to trzy niezależne zespoły badawcze w trzech różnych krajach poddały w wątpliwość pochodzenie Całunu Turyńskiego. Ich autorzy twierdzili, że tkanina ta nosi znamiona fałszerstwa, gdyż pochodzi z trzynastego lub nawet czternastego stulecia. Teraz wyjaśniono także te okoliczności. Okazuje się, że po pożarze w roku 1532 siostry zakonne naszyły oryginalny Całun Turyński na dodatkową tkaninę, chcąc w ten sposób zapewnić ocalenie tej relikwi. Wiadomo już, że badane w 1988 roku próbki pochodziły nie z Całunu Turyńskiego, ale z tkaniny stanowiącej jego podkładkę.

Odbicie zachowane na całunie, twierdzą eksperci, zawiera też informację o śmierci Chrystusa, który przez wiele godzin walczył z groźbą uduszenia i zmarł na serce. Na podstawie krzepliwości krwi dało się udowodnić, że Chrystus był zawinęty w całun nie dłużej niż przez 36 godzin.

Wiadomo też, że zwłoki owinięte w Całun Turyński miały grupę krwi AB. Dokładnie taką, jaką stwierdzono na podstawie badań należącej do Chrystusa chustki do ocierania potu, która stanowi relikwię czczoną w hiszpańskim mieście Oviedo."
a tu w link
Całun - 7 tajemnic - opoka.tv
Dołączona grafika

#8 Użytkownik nie jest zalogowany   Spitygniew 

  • Przetrwały
  • PipPipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 583
  • Rejestracja Sat, 09 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Butterfly Effect

Napisano 17 October 2010 - 20:40

Całun jest oryginalny. Średniowieczny. :P Na pewno nie ma dowodów autentyczności całunu. Nie ma też dowodów na istnienie Jezusa . To jednak jest bez znaczenia. Istotne dla chrześcijanina powinno być to co zawiera Biblia, a tam nt. całunu i jego znaczenia dla wyznawców Jezusa nie ma ani słowa. To jeszcze jedno "złote ciele", nie wiadomo po co robi się wokół tego tyle szumu. To tylko ciekawostka, nic więcej, kolejna świętość która nie wytrzymuje konfrontacji z nauka. A co z innymi relikwiami?

Z wszystkich kawałków krzyża można by zbudować arke nowego, w samej europie jest 6 napletków Jezusa, każdy autentyczny (nie wiedzieć czemu od około 100 lat bazyliki nie chwalą się posiadaniem akurat tej relikwii) ;) . Sam św. Jerzy miał co najmniej trzy głowy, jak te smoki które zabijał.

Może watro iść tym tropem i opisać więcej ciekawostek z tej dziedziny? :rolleyes:

#9 Użytkownik nie jest zalogowany   merkaba 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 185
  • Rejestracja Fri, 27 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 18 October 2010 - 18:47

nauka podważyła badanie izotopem węgla a tego już się nie mówi w telewizji
Dołączona grafika

#10 Użytkownik nie jest zalogowany   gagarin 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 48
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 19 October 2010 - 16:53

Kiedy 30 lat temu prof. Baima Bollone uzyskiwał ten wynik z grupą krwi AB - genetyka była w powijakach i nie wiedziano jeszcze że taka krew jest wynikiem mieszanki krwi rasy europejskiej, (grupy A) z krwią rasy azjatyckiej, (grupy B)- powstałą na przestrzeni wieków, ale dopiero w okresie wędrówek ludów, czyli wiele wieków po śmierci Jezusa !
O ile znanych jest wiele śladów krwi sprzed wielu wieków, to nigdy i nigdzie nie wykryto śladu krwi grupy AB z okresu sprzed VIII wieku n.e.
Potwierdzają to zresztą zgodnie wszystkie 3 badania radioizotopowe całunu turyńskiego, przeprowadzone przez 3 niezależne zespoły badawcze w Zurichu, Oxfordzie i University of Arizona w Tucson, które , (niezaleznie od siebie) określiły datę powstania całunu na lata 1260-1390.
Zapewne przypadkiem jest, że TEN CAŁUN ma udokumentowaną historię TYLKO od 1357 roku do dzisiaj. W 1357 r. po raz pierwszy został on wspomniany w zachowanym do dziś dokumencie i od tego czasu jego historia jest nieprzerwanie dokumentowana.
WCZEŚNIEJ NIE WIEDZIAŁ O NIM NIKT !
Biskup Pierre D’Arcis już w 1389 r. przeprowadził w sprawie TEGO całunu dochodzenie w wyniku którego uznał go za fałszerstwo.
Zachowały się w tej sprawie dokumenty pisane.

..i teraz ciekawostka....w ubiegłym roku, włoski naukowiec - prof. Luigi Garlaschelli z uniwersytetu w Pawii chciał stworzyć kopię uwzględniającą główne cechy całunu turyńskiego.
Umieścił płat płótna na ciele ochotnika i wtarł w tkaninę pigment zawierający śladowe ilości kwasów.
Twarz odtworzono za pomocą maski.
Następnie tkanina została postarzona przez podgrzewanie w piekarniku i pranie.
Te procesy usunęły większość pigmentu z włókien, ale pozostawiły cień sylwetki, bardzo podobny do widocznego na całunie.
Następnie badacz naniósł na tkaninę plamy krwi, wody oraz wypalił dziury odpowiadające uszkodzeniom całunu. Cały proces zajął Garlaschellemu tydzień. Kopii nie można odróżnić gołym okiem od oryginału.
Tak / tak - nietrudno jest sfałszować całun, podobnie jak większość relikwii do których modlą się miliony wiernych.
Postęp nauki odkrywa wciąż nowe oszustwa kościoła !
- fragmenty kości Dziewicy Orleańskiej, do której od niepamiętnych lat, żarliwie modlili się wierni w archidiecezji miasta Tours we Francji, okazały się kośćmi ... KOTA . :D
- ręka św. Reparaty pochodząca z klasztoru Tiano koło Neapolu okazała się być wykonaną z ... z drewna i gipsu. :Dbebe;)
- z rozproszonych po całym Świecie AUTENTYCZNYCH kawałków Krzyża Chrystusowego można by wybudować, (po sklejeniu) dużą stodołę ! :w00t:bebe;)
- krew św. Wawrzyńca usmażonego na kratowanym ruszcie w Rzymie 10 sierpnia 258 roku, przechowywana we włoskim miasteczku Amaseno, (w tabernakulum kościoła Świętej Marii), która cudownie zamieniała się po wstrząśnięciu ze stanu stałego w ciekły, po analizie chemicznej przeprowadzonej na oczach kamer telewizji RAI Due - okazała się mieszanką wosku, tłuszczu i czerwonego barwnika rozpuszczonego w oleju, (ach ci średniowieczni alchemicy !) :haha:
Tak / tak - ludzie są baardzo naiwni. :no_nie
Na szczęście ... nie wszyscy. :idea
A choć o Przywódcach Kościoła Katolickiego można napisać wiele złego, to trzeba przyznać, że NIE OGŁASZAJĄC CAŁUNU TURYŃSKIEGO ORYGINALNYM CAŁUNEM CHRYSTUSOWYM - postępują roztropnie zapobiegając dalszej kompromitacji. :jes

#11 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1437
  • Rejestracja Wed, 19 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 19 October 2010 - 23:17

Jeśli się przeczyta źródłowy artykuł z newsweek.pl, który mój przedmówca cytuje, nadużywając, wbrew powszechnym zwyczajom wersalików (może go bolą zęby) to cała historia przestaje być tak atrakcyjna i oczywista.
Mnie osobiście w Całunie Turyńskim zastanawia jakość wykonanej roboty (jeśli założyć ręczną fabrykację przed połową XIV wieku). W historii sztuki jest to okres włoskiego trecento, albo protorenesansu. Najwięksi artyści tego okresu, ciągle jeszcze malowali schematycznie i nierzadko mieli kłopoty z proporcją. Ktoś kto to zrobił - był genialny.

#12 Użytkownik nie jest zalogowany   gagarin 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 48
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 October 2010 - 14:36

Wyświetl postUżytkownik deora dnia 19 October 2010 - 23:17 napisał

Jeśli się przeczyta źródłowy artykuł z newsweek.pl, który mój przedmówca cytuje, nadużywając, wbrew powszechnym zwyczajom wersalików (może go bolą zęby) to cała historia przestaje być tak atrakcyjna i oczywista.

Byłbym wdzięczny za wskazanie w moim poście rzekomych cytatów z Newsweeka, jak też wskazanie tych "powszechnych zwyczajów".
A fakty maja to do siebie że się - powtarzają. :lol:
O mój stan uzębienia możesz być spokojna, ale nad wyciąganiem wniosków ... :cr ..popracuj!
Co zaś do tzw. Całunu Turyńskiego, to ani to pierwsze oszustwo dla gawiedzi, ani ostatnie i stanowczo .. przeceniane.
Aha - kropki wstawiam nie z bólu głowy, tylko mam taką ... fanaberię. :rolleyes:

#13 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1437
  • Rejestracja Wed, 19 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 20 October 2010 - 15:44

W moim poście nie ma żadnych wniosków. Jest tylko luźna uwaga (o malarstwie czternastowiecznym).

Rzeczywiście, cała historia nie jest cytatem z newsweek.pl, Ta witryna jest tylko źródłem jednego z artykułów (obok. m.in. wprost24), których fragmenty skompilowano w jedną wypowiedź i umieszczoną pierwotnie na innym forum (w krainie elfów).
Powszechnym zwyczajem jest natomiast nieużywanie wersalików, czyli mówiąc przystępnie wielkich liter bez wyraźnej potrzeby. Taką wypowiedź interpretuje się jako krzyk.

Kropki wstawiaj sobie gdzie tylko masz ochotę. :D

#14 Użytkownik nie jest zalogowany   merkaba 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 185
  • Rejestracja Fri, 27 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 20 October 2010 - 18:50

tylko ze w całunie nie było śladów farby


Dołączona grafika

#15 Użytkownik nie jest zalogowany   gagarin 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 48
  • Rejestracja Tue, 19 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 21 October 2010 - 22:09

Wyświetl postUżytkownik deora dnia 20 October 2010 - 15:44 napisał

Rzeczywiście, cała historia nie jest cytatem z newsweek.pl,

No !

Wyświetl postUżytkownik deora dnia 20 October 2010 - 15:44 napisał

Taką wypowiedź interpretuje się jako krzyk.

Efekt zamierzony !
Na takie bezczelne fałszerstwo i wciskanie ludziom ciemnoty - nawet krzyk to za mało !

a zęby ? :cr

#16 Użytkownik nie jest zalogowany   deora 

  • Weteran
  • PipPipPipPipPipPipPip
  • Grupa VIP
  • Postów 1437
  • Rejestracja Wed, 19 Dec 07
  • Płeć:Kobieta

Napisano 21 October 2010 - 23:20

Wyświetl postUżytkownik gagarin dnia 21 October 2010 - 22:09 napisał

a zęby ? :cr


Myślałam, że Cię bolą - stąd ten krzyk. :)

Wyświetl postUżytkownik gagarin dnia 21 October 2010 - 22:09 napisał

Na takie bezczelne fałszerstwo i wciskanie ludziom ciemnoty - nawet krzyk to za mało !


Fałszerstwo (bo tak najprawdopodobniej - jak sądzę - jest) - jest nie tyle bezczelne, co genialne. Napisałeś, że kopii Garlaschelliego nie można odróżnić gołym okiem od oryginału. Właśnie. Gołym okiem. Okiem uzbrojonym - niezupełnie.

http://www.shroud.co...thibault-lg.pdf

Dołączona grafika

u góry - dzieło współczesne.

Użytkownik deora edytował ten post 21 October 2010 - 23:51


#17 Użytkownik nie jest zalogowany   rip LunarBird CLH 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Odcięci od głosu
  • Postów 57
  • Rejestracja Thu, 21 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MSW

Napisano 22 October 2010 - 00:43

Cytat

Przedewszystkim po badaniach (z ktorymi rozwniez byly problemy, bo kosciol sie nie chcial na nie zgodzic), ustalono, ze samo plotno pochodzi ze sredniowiecza.

Badanie zostało ostro skrytykowane przez naukowców i uznane za niewiarygodne, to jest raz. Wykonano je NIECHLUJNIE, to jest dwa. Badano łatę wszytą w Całun w średniowieczu a nie samą tkaninę, to trzy. Wszystkie pozostałe badania wykonane przez STURP wskazują na autentyczność, to cztery.

A poza tym proszę mi tu i teraz wytłumaczyć jak ciemniak ze średniowiecza wiedział na temat ludzkiego ciała oraz czasów Jezusa rzeczy, ktorych my dowiadujemy się dopiero teraz i jakim cudem umiał wykonać trójwymiarowy obraz w negatywie nie znając pojęć trójwymiaru ani negatywu.

Cytat

Najwięksi artyści tego okresu, ciągle jeszcze malowali schematycznie i nierzadko mieli kłopoty z proporcją. Ktoś kto to zrobił - był genialny.

I potrafił umieścić w całunie pyłki roślin z Palestyny nie wiedząc nic o pyłkach.
I potrafił odwzorować szczegóły ludzkiej anatomii jakie my dopiero dziś znamy.
I wiedział o czasach Jezusa rzeczy, jakie dopiero dziś odkrywamy.
I potrafil zastosować trójwymiar i negatyw o których nie miał prawa wiedzieć.
I umieścił na Całunie ślady prawdziwej krwi.

Tego do tej pory skopiować nie udało się nikomu.

I na koniec: malowal za pomocą energii atomowej! Naukowcy twierdzą, że podobny obraz do całunowego wypalił się na ścianach Hiroszimy i Nagasaki w czasie eksplozji nuklearnej - chodzi o cienie osób na ścianach budowli. Tylko w przypadku całunu energia musiałaby być ściśle kontrolowana.
BOW TO NO MAN. TRUST NO ONE.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

#18 Użytkownik nie jest zalogowany   perkun 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 183
  • Rejestracja Mon, 25 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 25 October 2010 - 23:37

Wyświetl postUżytkownik lewy2 dnia 09 July 2006 - 08:57 napisał

Całun Turyński to płótno, w które według wielu chrześcijan został owinięty Jezus po śmierci, i które zawiera negatywowe, obustronne (od przodu i tyłu) odbicie ciała zmarłego mężczyzny, z ranami na stopach, nadgarstkach i głowie oraz wieloma obrażeniami na całym ciele. Charakter i umiejscowienie ran odpowiada opisowi z Ewangelii.

W przeszłości istniało w Europie co najmniej kilkadziesiąt takich samych całunów-relikwii, z podobnym lub identycznym wyobrażeniem ciała poranionego Chrystusa, jednak zaginęły one w czasie wojen i kataklizmów; część zidentyfikowano jako bez wątpienia fałszywe.

Co Wy o tym śądzicie?? Czy Całun to rzeczywiście pamiątka po Jezusie czy oszustwo kościoła?



<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/9d/Shroudofturin.jpg/200px-Shroudofturin.jpg" border="0" class="linked-image" />
<img src="http://upload.wikimedia.org/wikipedia/pl/thumb/7/76/Shroud-of-Turin-face-1898.jpg/180px-Shroud-of-Turin-face-1898.jpg" border="0" class="linked-image" />

plutnopodobno jest sredniowieczne a o falszerstwo podejrzewaja wielkiego Leonardo da Vinci podobno jego twarz jest na calunie jeżeli to prawda to musiał chlop miec niezly ubaw patrzac jak tysiace wiernych sklada jemu hold(Leonardo byl sodomita}

#19 Użytkownik nie jest zalogowany   merkaba 

  • Trwały
  • PipPipPipPipPip
  • Grupa Miejscowi
  • Postów 185
  • Rejestracja Fri, 27 Aug 10
  • Płeć:Mężczyzna

Napisano 27 October 2010 - 15:25

Kopia Całunu prof. Garlaschelli:

Kopię wykonano za pomocą barwnika tlenku-żelaza.



Autentyczny Całun Turyński:

Ponad wszelką wątpliwość i ostatecznie naukowcy wykluczyli obecność na Całunie, jakich kolwiek śladów barwników, farb, czy pigmentów (z uwzględnieniem tlenku żelaza stosowanego przez profesora). Do badań w tym kierunku użyto też wszelkich możliwych metod naukowych jak: spektroskopii, rentgena, spektroskopii podczerwieni, spektroskopii masy,termografii podczerwieni, radiografii, itp., wychwytujących nawet 1 cząstkę na miliard.

Na kopii krew namalowana jest farbą na powierzchni wizerunku, (co jest możliwe dla technik malarskich i sfałszowania).
Na Całunie krew jest rezultatem autentycznego kontaktu krwawiącego ciała z płótnem i znajduje się pod powierzchną wizerunku, (co jest niemożliwe dla technik malarskich i sfałszowania).

Kopia nie posiada cech prawdziwego trój-wymiaru.


Autentyczny Całun Turyński:

Wizerunek Całunu posiada wprost niepojętą cechę doskonałego trój-wymiaru tzw. Hologramu. Na Całunie zawarta jest w obrazie informacja przestrzenna. Według analizy matematycznej jak wykazał to już dr. Jackson: - iż żaden rozsądny mechanizm fizyczny ani dyfuzja chemiczna nie byłyby w stanie wyprodukować obrazu, który jednocześnie byłby trój-wymiarem oraz tak wysoce szczegółowym jak wizerunek z Całunu, tym samym zaprzeczając jego naturalnemu powstaniu. Żaden obraz czy zdjęcie nie posiada cech trój-wymiaru!

- Dzisiejsza medycyna sądowa ustaliła, że rany, krew i rodzaj obrażeń niezbicie wskazują na fakt, że osoba na Całunie zginęła z przyczyny ukrzyżowania.

Według ściśle przeprowadzonych badań wykonanych z wykorzystaniem metod z NASA tj. Centrum Badań Kosmicznych, ustalono, że wizerunek na Całunie Turyńskim, posiada trójwymiarowy wygląd. Taki wymiar nie powstaje w czasie odbicia z inną powierzchnią. Zawsze powstaje wtedy płaski obraz.

***

- Według znaków odbitych na Całunie można ustalić rodzaje ran, a tym samym charakterystycznych gwoździ używanych wtedy przez Rzymian w czasie tortury krzyżowej. Całun nie uwidacznia również śladu złamania goleni, co też było wtedy dokonywane końcowo na skazańcach podczas tego rodzaju wyroku. Jest to również zgodne z opisami Ewangelii, która mówi, że Jezusowi wtenczas nie złamano goleni, a dla odróżnienia przebito mu bok, co jest akurat również widoczne na Całunie i również zgodne z opisem Ewangelii.

Na całunie widoczne są jednocześnie tak ślady krwi jak i wodnistego płynu surowiczego, które wypłynęły z boku Jezusa po przebiciu włócznia. „Krew i Woda” jak opisało to Pismo Święte. Całun wskazuje także ślady otarcia naskórka od belki krzyża, którą niósł Jezus na miejsce tortury oraz rany na kolanach od upadków po drodze.

Te fakty są również potwierdzone przez Ewangelię w przypadku Pasji Jezusa Chrystusa. Ślady przebicia rąk są uwidocznione w miejscach nadgarstków, a nie dłoni, jak symbolicznie jest to przedstawiane na obrazach.

Według medycyny, tylko przebicie gwoździami w tym miejscu daje możliwość utrzymania ciała na krzyżu, gdyż w innym miejscu ciało po prostu by się oberwało.

***

- Ślady na Całunie Turyńskim wykazują całkowitą zgodność z opisami tortur z Ewangelii. Są tam również widoczne ślady rzymskich biczy z tamtych czasów tzw. flagum romanum.

***

- Twarz Jezusa z Całunu jest podobna do twarzy Jezusa, która istnieje na malowidłach i monetach.
Dołączona grafika

#20 Użytkownik nie jest zalogowany   rip LunarBird CLH 

  • Zostaję
  • PipPip
  • Grupa Odcięci od głosu
  • Postów 57
  • Rejestracja Thu, 21 Oct 10
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:MSW

Napisano 27 October 2010 - 15:40

Cytat

podobno jego twarz jest na calunie

Proszę o powagę, tu się dyskutuje a nie pisze powieści sci-fi! Leonardo nie mógł być twórcą Całunu z następujących powodów:

* Nawet badanie C14 datowało Całun na lata 1260-1390 a wtedy nie tylko nie urodził się jeszcze Leonardo (1452) ale nawet nie urodzili się jeszcze rodzice Leonarda (!!!). A trzeba pamiętać, że Całun był w pożarze i zawartość izotopu C14 uległa niewątpliwie zwiększeniu, co oznacza, że datowano Całun na mniejszy wiek niż rzeczywisty. Czyli Całun zapewne powstał jeszcze przed rokiem 1260. Autorstwo Leonarda jest zatem absolutnym debilizmem dla totalnych kretynów.

* Średniowieczne ikony prawosławne mają twarz Jezusa bardzo podobną do twarzy Człowieka z Całunu z uwzględnieniem wielu charakterystycznych detali. Stąd dochodzimy do absolutnie kretyńskiego wniosku, że twarz Leonarda była na ikonach zanim Leonardo w ogóle był w planach rodziców a nawet zanim jego rodzice w ogóle się urodzili!

Użytkownik rip LunarBird CLH edytował ten post 27 October 2010 - 15:52

BOW TO NO MAN. TRUST NO ONE.
Dołączona grafika
Dołączona grafika

Opcje tematu:


Strona 1 z 1
  • Nie możesz napisać tematu
  • Nie możesz odpowiedzieć

Użytkownicy przeglądający ten temat: 1
0 użytkowników, 1 gości, 0 anonimowych