Zmień widoczność shoutboxa Shoutbox
|
11 Września najwieksze kłamstwo XXI wieku
#1
Napisano 05 sierpień 2008 - 05:10
Mistrz Polski 2009/2010 !!!Zobacz co aktualnie słucham :)
#2
Napisano 05 sierpień 2008 - 08:21
Poza tym, jeśli faktycznie media kłamały o 11 września, to jaką mam pewność, że nie kłamią teraz, przy wypuszczaniu kontrowersyjnych produkcji? Nie było mnie tam, nie sprawdzę, nie oceniam
#3
Napisano 05 sierpień 2008 - 08:46
Nikt się do tego nie przyzna teraz, dlatego pewnie na wieki pozostanie to tylko teorią spiskową, podobnie zresztą jak lądowanie amerykanów na księżycu, podobna mistyfikacja.
A co do filmów poleconych przez Namira - "Terrorstorm" strasznie dłuuuugi, chyba 3 godziny, ale "Endgame" w porządku był
#4
Napisano 07 sierpień 2008 - 20:09
Po pierwsze atak na Pentagon - pozostając przy zdrowych zmysłach nie da się przyjąć, że Boeing o rozpiętości rzędu 30 metrów wyrąbał w ścianie dziurę 5 razy mniejszą, po czym wyparował (dosłowny cytat z oficjalnego stanowiska administracji Busha, jeżeli wierzyć dostępnym źródłom) wraz z załogą i kilkudziesięcioma pasażerami na pokładzie, których szczątki jednak zidentyfikowano (w przeciwieństwie do resztek samolotu, które w skutek działania wysokich temperatur udały się z poranną rosą do nieba).
To dopiero byłoby Archiwum X !
Wygląda na to, że teorie "spiskowe" (celowo w cudzysłowie) są mniej niedorzeczne niż oficjalne rządowe (cóż za paradoks..).
Kolejne pytanie - zakładając, że oficjalna wersja Komisji 9/11 jest prawdziwa, a samolot istotnie uderzył w gmach Pentagonu, dlaczego FBI odmawia udostępnienia zdjęć, które rozwiałyby wszelkie wątpliwości..?
Jedyny logiczny wniosek, który raczej nie podlega dyskusji, czyli "władza kłamie", w gruncie rzeczy niewiele wyjaśnia i nie rozświetla okoliczności nieszczęsnego zajścia. Można oczywiście przyjąć, że skoro kłamie, to chce coś ukryć, a skoro tak, to stoi za zamachami.
Ale nie tylko..
Równie prawdopodobne jest, że rząd próbuje ukryć własną ignorancję, brak kompetencji, albo zatuszować metody, jakimi się faktycznie posłużył. Teraz rozważmy hipotetyczną wersję środka, czyli spomiędzy teorii oficjalnej rządowej i nieformalnej spiskowej:
Zamachy planują terroryści, FBI zna ich zamiary, ale Bushowi generalnie na rękę jest to co ma się wydarzyć (domniemane powody znamy..).
Jedenastego września uprowadzone samoloty są rozpracowane, dwa z nich, kierujące się nad Waszyngton i mogące zagrozić Białemu Domowi i wysokim rangą urzędnikom, zostają szybko sprzątnięte, zestrzelone na jakiejś pustyni czy innym odludziu, a złom i ciała skrycie zamiatają agenci służb specjalnych.
Dwa pozostałe lecą nietknięte nad Nowy Jork, gdzie z błogosławieństwem Białego Domu a ku chwale szaleńca Busha wypełniają misję.
Ogłoszenie zestrzelenia dwóch samolotów z niewinnymi ludźmi na pokładzie wywołałoby falę krytyki, potrzebne jest więc wiarygodne kłamstwo - wersja z bohaterskimi pasażerami dwóch Boeingów raczej nie wypali, więc w rolę jednego wciela się rakieta (mamy powód autoagresji na ściany Pentagonu).
Drugi, również zestrzelony w bliżej nieokreślonym miejscu, zostaje zastąpiony stertą złomu w Pensylwanii, oraz tezą, że znów nastąpiło wyparowanie, tym razem ofiar katastrofy (najwyraźniej ofiary i metal parują na przemian podczas kolejnych katastrof, a zawsze pozostaje tylko jedno ze wspomnianych istnień
Racjonalny motyw - łatwiej dopisać dowolną wersję wypadków i ukryć zestrzelenie maszyny nie wystawiając na widok publiczny jej resztek.
Można oczywiście zapytać, z czym wspomniana wersja jest bardziej prawdopodobna od np. takiej, że zamach zaplanował rząd, Bush, FBI, a żadni terroryści nie maczali w tym rąk.
Zastanówmy się, jesteśmy w USA, to jednak mimo wszystko (przy całym braku szacunku) względnie cywilizowany kraj, a teraz pomyślmy ilu ludzi trzeba zaangażować, aby sprzątnąć w sposób niezauważony kilka (1 do 4, w zależności od ilości Boeingów, które faktycznie w coś uderzyły, oraz reszty, która rozmyła się w niejasnych okolicznościach) samolotów z setkami niewinnych ofiar na pokładzie, opasać bombami wieżowce i dokonać kontrolowanego zburzenia.
Wreszcie dodajmy, że każdy z nich ma rodzinę, znajomych, umie mówić, nie zawsze jest poczytalny - czy naprawdę da się uwierzyć w to, że spośród dziesiątków, a może nawet setek ludzi niezbędnych do zaplanowania i przeprowadzenia podobnej operacji, żaden przez całe życie nie puści pary z gęby wobec oblicza i ogromu tragedii..?
Nie sądzę..
Wyżej podaną wersję można zmieniać i komplikować do woli - wychodząc od podważenia tylko oczywistej bzdury z uderzeniem w Pentagon przy założeniu, że rząd był faktycznie zaskoczony przez islamskich terrorystów, a jedynie chronił przed światłem dziennym sposób w jaki problem rozwiązał, kończąc zaś teorią rodem z filmów grozy, zgodnie z którą Bush z towarzyszami zaplanował i zrealizował wszystko od A do Z.
I w gruncie rzeczy każde z wyjaśnień jest względnie prawdopodobne..
Użytkownik Prince edytował ten post 07 sierpień 2008 - 20:17
#5
Napisano 07 sierpień 2008 - 20:32
W sprawie Roswell tak ładnie kłamstwo wszystkim wychodziło, że sami z czasem uwierzyli w to co mówią
Teraz tylko czekać, aż ktoś się przyzna, że amerykańce nie byli pierwsi na Księżycu...
Tam się toczy walka o większą stawkę niż Ty sobie możesz wyobrazić, więc kłamanie przychodzi zapewne łatwiej.
#6
Napisano 07 sierpień 2008 - 21:19
Żeby wybrać właściwe należało by zadać pytanie: "cui bono?".
Zakładam, że fakty prezentowane w owych "teoriach spiskowych" są prawdziwe (nie mówię tu o zwrotach manipulacyjnych, czy subiektywnych opiniach, których też niestety jest pełno). Według nich, po atakach obywatele USA zgodzili się na ograniczenie własnych praw na rzecz bezpieczeństwa. Jeśli więc wierzyć owym teoriom, władza na tym skorzystała. Natomiast jaką korzyść mieliby terroryści? Chyba tylko satysfakcję, że wysadzili garść innowierców... Jeśli się mylę, poprawcie mnie
#7
Napisano 07 sierpień 2008 - 23:01
Poza tym WTC to pierwsze na świecie drapacze chmur które zawaliły się wskutek pożaru! Nie które paliły się przez tydzień, ale te NY kilkanaście minut... a podobne projektowane były tak, aby wytrzymać uderzenie samolotu (inne wytrzymały, tylko w USA mają słabych architektów
Wierząc w to co napisałem, bo zbyt wiele na to wskazuje twierdzę, iż żaden samolot pasażerski nie ucierpiał a w tym ataku "terrorystycznym". Zatem teoria Princa nie ma w tym wypadku sensu.
Użytkownik Franz edytował ten post 07 sierpień 2008 - 23:01
#8
Napisano 08 sierpień 2008 - 00:27
Stawka nie ma nic do rzeczy, a w matactwa wierzę święcie, zresztą sam o tym wcześniej pisałem.. nie wierzę w uczciwość setek zaangażowanych, ale jeszcze mniej wierzę w ich doskonałość i żelazną dyscyplinę.
Jeżeli nie ucierpiał żaden Boeing, to co stało się z pasażerami..?
Setki ludzi zabrano do tajnych pomieszczeń FBI i rozstrzelano??
Musiałoby o tym wiedzieć kilkaset osób, włączając przedstawicieli linii lotniczych tysiące.. wszyscy milczą jak groby..?
Nierealne.
Dopuszczam wiele wersji, ale niektóre wydają się niemożliwe z punktu widzenia praktycznego, tak jak chociażby powyższa.
Użytkownik Prince edytował ten post 08 sierpień 2008 - 00:35
#9
Napisano 08 sierpień 2008 - 05:29
Mistrz Polski 2009/2010 !!!Zobacz co aktualnie słucham :)
#10
Napisano 08 sierpień 2008 - 10:38
Jaką masz pewność, że te Boeingi faktycznie wystartowały? Robi się jakąś listę pasażerów, a samolot rusza pusty i ląduje na najbliższym lotnisku, prosta sprawa. Samoloty też się przemieszczają pomiędzy lotniskami, więc nikt by nie zauważył nic dziwnego. Tym bardziej, że w przypadku 3 samolotów nie udało się zidentyfikować zwłok, A z jednego, który uderzył w Pentagon, to sam wiesz
No chociaż nie, z jednego gruzowiska po WTC wyciągnięto nienaruszony paszport porywacza, który znajdował się w tym czasie w Pakistanie, gdzie jest amerykańskim szpiegiem
Użytkownik Franz edytował ten post 08 sierpień 2008 - 10:41
#11
Napisano 08 sierpień 2008 - 10:53
zabito ich
a dlaczego by nie
przedstawiciele lini lotniczych ?? a po co by mieli o czyms takim wiedziec
moim zdaniem to byl zamach samych amerykanow na swoj kraj tylko po to zeby miec pretekst do zatakowania afganistanu i iraku a teraz ameryka pod przykrywka tego ze iran ma bron atomowa beda ich zatakowac a dlaczego poniewaz maja duze zloza ropy i chca ja sprzedawac taniej niz inne kraje i to nie w nic nie wartych dolarach tylko w euro
niestety new world order nadchodzi
Użytkownik Tolduś edytował ten post 08 sierpień 2008 - 10:54
zarejestruj sie naprawe warto >>>> KLICK <<<<
#12
Napisano 11 sierpień 2008 - 20:37
Nikt się do tego nie przyzna teraz, dlatego pewnie na wieki pozostanie to tylko teorią spiskową, podobnie zresztą jak lądowanie amerykanów na księżycu, podobna mistyfikacja.
A co do filmów poleconych przez Namira - "Terrorstorm" strasznie dłuuuugi, chyba 3 godziny, ale "Endgame" w porządku był
Nie chce powiedziec, że wyznajesz spiskowa teorię dziejów ale nie wydaje mi się aby zamachz 11 września był kłamstwem. Możesz mnie przekonac? Znasz jakies fakty lub wątpliwe ustalenia?
Chętnie posłucham, aktualnei nie wypowiadam się.
Największym kłamstwem jest jednak to, że Talibowie to terrorysci! Przecież uzbroili ich i wyszkolili amreykanie, a kiedy Ci stali sie niewygodni i zachciało im sie niepodległości, to nagle stali sie terrorystami.
Oni walcza o swoja wolnośc, podobnie jak kiedys indianie, z których tez przeciez propaganda robiła rozwsciczone bestie napadające na bogu ducha winnych osadników.
Oj, ta polityka. Zbyt duże pieniądze, zbyt wielkie interesy, zbyt ogromne wpływy abyśmy poznali prawdę.
#13
Napisano 14 sierpień 2008 - 20:33
Franz - naprawdę, bez jaj
Zakładasz, że sporządzono listy kilkuset wymyślonych nazwisk, wciągnięto w to linie lotnicze, ich pracowników, statystyków, ładnych parę tysięcy wie dokładnie o sprawie, a milczą wszyscy bez wyjątku, łącznie z dziennikarzami, którzy nie wywęszyli spisku.
Przecież ludzie, którzy rzekomo zginęli, mieli jakąś tożsamość, udostępniono ich zdjęcia, dane.. nie da się we współczesnym świecie wymyślić tysiąca tożsamości i zakamuflować sprawy.
Chyba że podzielasz zdanie Toldusia, iż nieszczęsnych pasażerów uśmiercono
No tak, tylko pytanie po co..?
Na sfingowanie zamachu istniałoby tysiąc prostszych sposobów, nie tak drastycznych, a równie skutecznych i dalece bardziej wiarygodnych.
Nie mam wątpliwości, że sprawa jest bardziej złożona niż przedstawia to rząd (masa ustaleń już nawet nie wątpliwych, ale absurdalnych, nie pozostawia złudzeń), ale ciężko przyjąć wersję, że wszystko od A do Z zaplanowali sami Amerykanie.
Od strony praktycznej raczej niemożliwe..
#14
Napisano 14 sierpień 2008 - 21:27
Tak wystarczy mi, że jeden z dziennikarzy powiedział na żywo tuż po uderzeniu samolotu w WTC, że z bliska wyglądało to tak, że samolot nie miał okien (tylko nie wmawiaj mi, że tanie linie lotnicze) i wyglądał na bezzałogowy samolot wojskowy. Poszło to raz na żywo w TV i na tym koniec, dziennikarza uciszono, zastraszono zapewne itd... a ciekawostką jest to, że jeden z porywaczy, którego paszport odnaleziono w gruzach WTC (czarnych skrzynek z samolotów nie ma, paszport ocalał
Druga możliwość - znaleźli sobie z 1000 tępych obywateli (o takich nie trudno w USA) dali nowe nazwisko, kupę kasy i kazali się wynosić z kraju, dla dobra ojczyzny.
No chyba że wierzysz, że arab nie potrafiący pilotować małej awionetki może prowadzić wielkiego Boeinga, lecieć na Pentagon, zrobić zwrot o 270st i uderzyć w pustą część pentagonu, która akurat przypadkiem miała zostać oddana do kapitalnego remontu. Co ciekawe, silniki tego "samolotu" nie miały prawa spalić się w temperaturze płonącego paliwa, ale spaliły się, mimo to, udało się zidentyfikować ponad 90% pasażerów
A teoria Toldusia nie jest taka głupia. W jednym filmie pokazywali właśnie jak na jednym lotnisku wylądował samolot, wszystkich pasażerów oczekujących na swój lot odsunięto "z przejścia", ludzi z samolotu zabrało gdzieś FBi i ... no właśnie, i co z nimi jest ? Bo w liniach lotniczych nikt nic nie wie...
Wydaje się mało prawdopodobne, ale bardziej niż ta Twoja teoria, że to bin Laden zaatakował USA, a oni wiedzieli tylko zachciało ratować im się swoje dupy...
Użytkownik Franz edytował ten post 14 sierpień 2008 - 21:31
#15
Napisano 15 sierpień 2008 - 12:36
A co jest mało prawdopodobne w teorii z terrorystami..?
Nieścisłości rządowej znam doskonale, a kolejne ich przywoływanie niczego nie wnosi. Założenie, że to arabowie zaplanowali zamach, a rząd postanowił go wykorzystać, w całości wyjaśnia istnienie wszystkich absurdów, a przy tym trzyma się zasad logiki.
Piszesz - znaleźli 1000 obywateli.. a to niby w jaki sposób..? Może z ogłoszenia w gazecie..?
Rozumiem, że wyobrażasz sobie rzecz tak :
"Poszukujemy chętnych do upozorowania zamachu, którzy udając zabitych zerwą kontakty z rodzinami i opuszczą nasz kraj. Wynagrodzenie do ustalenia na miejscu.
Rząd"
Użytkownik Prince edytował ten post 15 sierpień 2008 - 12:52
#16
Napisano 15 sierpień 2008 - 12:53
Jakich? terrorystami można straszyć zawsze.
Wnosi bardzo wiele. Możesz pokazać chociaż jeden dowód, że Arabowie maczali w tym palce?
Chociażby kilkuset byłych agentów FBI. Wyjeżdżajcie do Peru i gadajcie co chcecie - i tak nikt wam nie uwierzy. Teoria taka trzeba przyznać na poziomie Twojej.
Użytkownik Franz edytował ten post 15 sierpień 2008 - 12:53
#17
Napisano 15 sierpień 2008 - 16:30
Wnosi bardzo wiele. Możesz pokazać chociaż jeden dowód, że Arabowie maczali w tym palce?
Chociażby kilkuset byłych agentów FBI. Wyjeżdżajcie do Peru i gadajcie co chcecie - i tak nikt wam nie uwierzy. Teoria taka trzeba przyznać na poziomie Twojej.
Istniałoby 1000 prostszych sposobów, aby zastraszyć terrorystami.
Jeżeli rząd chciał znaleźć pretekst do ataku na Irak, wystarczyło podrzucić Husajnowi broń, albo przechwycić arabskie samoloty niosące ładunek jądrowy. Nikt przy zdrowych zmysłach nie wybrałby w zamian mistyfikacji, której wykrycie jest równoznaczne z krzesłem elektrycznym dla wszystkich uczestników.
A co wnosi dalsze przywoływanie nieścisłości, na których opieram swoje domysły..?
Gdyby 1000 byłych agentów FBI wysłano do Peru, świat niewątpliwie dowiedziałby się o tym.
Jak dowiedliby swoich racji..?
Wystarczyłoby pokazać twarz.
Na marginesie - teoria z ogłoszeniem w gazecie była żartem.
Franz - zrozum, że hipoteza o której piszesz jest niedorzeczna od strony praktycznej. Nie da się ukryć przed światem ludobójczej akcji, której przeprowadzenie wymagałoby udziału setek czy nawet tysięcy ludzi.
Biorąc pod uwagę, że dostępnych jest wiele innych rozwiązań, Bush nigdy nie zdecydowałby się na taki krok z racji na własne bezpieczeństwo.
Użytkownik Prince edytował ten post 15 sierpień 2008 - 16:56
#18
Napisano 15 sierpień 2008 - 17:06
Jak dowiedliby swoich racji..?
Wystarczyłoby pokazać twarz.
Przecież część z zamachowców pokazała swoja twarz, no przynajmniej jeden, przecież pisałem, że on nadal żyje. I co? Jak widać nie wystarcza
O ile Bush miał coś do powiedzenia w tej kwestii. Nie da się ukryć, że jest on jedynie marionetką "grupy trzymającej władzę" (kasę chciałoby się rzec).
Świadczą o tym wybory prezydenckie w których G. W. Bush został wybrany na prezydenta. Głosy były liczone tak, jak ktoś chciał.
A poza tym - rodzina bin Ladena żyje w bardzo dobrych stosunkach z Bushami, więc coś wyglada nie tak...
Użytkownik Franz edytował ten post 15 sierpień 2008 - 17:08
#19
Napisano 15 sierpień 2008 - 22:42
O ile Bush miał coś do powiedzenia w tej kwestii. Nie da się ukryć, że jest on jedynie marionetką "grupy trzymającej władzę" (kasę chciałoby się rzec).
Świadczą o tym wybory prezydenckie w których G. W. Bush został wybrany na prezydenta. Głosy były liczone tak, jak ktoś chciał.
A poza tym - rodzina bin Ladena żyje w bardzo dobrych stosunkach z Bushami, więc coś wyglada nie tak...
Twarz pokazał rzekomy zamachowiec, a nie ktokolwiek ze znajdujących się na oficjalnej liście pasażerów, których oficjalnie uznano za zmarłych.
O czym to świadczy..?
Ano o tym, że ludzie ci bez wątpienia istotnie nie żyją, a pomysł mordowania ich w podziemiach FBI jest niedorzeczny ze względów, o których pisałem.
Bez względu na pozycję Busha ktoś kierowałby akcją, nakreślił jej plan a inni go przyjęli.. nikt nie zrobiłby tego licząc się z konsekwencjami, czyli krzesłem elektrycznym dla wszystkich uczestników..
Zwłaszcza, że bezpiecznych opcji zamiennych było całe mnóstwo.
A bin Laden to już całkiem inny temat, dla mnie postać z baśni tysiąca i jednej nocy..
#20
Napisano 16 sierpień 2008 - 11:04
Zamachowiec też musiał być na liście pasażerów, samolot sam się nie porwał. A jego paszport przecież znaleziono w gruzach WTC, tylko ciała nie było
Sam widzisz, skoro samolot porwała osoba, nie znajdująca się na terytorium USA, to pozostali pasażerowie też mogą żyć
Osoby, które to wymyśliły są raczej nietykalne, nie wiem o jakiś krześle Pan mówisz ;] . Jak ktoś miałby za to beknąć to właśnie Bush itd. a, że zgodzić się musiał... dobrze chociaż, że mu włosy z głowy nie powypadały. Bezpieczne opcje zamienne? Jakie? Nic tak nie działa na obywateli jak atak na ich własny kraj... Inne opcje z pewnością były, ale nie koniecznie musiały dać Bushowi takie poparcie do ataku na inne kraje.
Dokładnie - nikt nie wie czy bin Laden 11 września jeszcze żył
| Trackback URL | Trackback Date | Total Hits |
|---|---|---|

Logowanie
Rejestracja
Pomoc


Cytuj




.jpg)




